poniedziałek, 4 lipca 2011

Do posłuchania

W oczekiwaniu na telefon, który ma sprawić iż stanę się chwilowym posiadaczem cudzego roweru, a który to rower będzie trzecią nogą w moim "sprawnym inaczej" poruszaniu się po pięknym mieście Limassol, słucham sobie muzyki.

No i co z tego, zapytacie. Słusznie, przyznam szczerze, prócz tego, że muzyka ta jest muzyką grecką. Grecy bowiem, uwielbiają słuchać greckiej muzyki. Są z niej niesamowicie dumni. I nie mówię tu tylko o muzyce popularnej. Każdy Cypryjczyk będzie w stanie w dowolnym momencie odtworzyć kanoniczne fragmenty muzyki bizantyjskiej, lub trochę mniej odległe wiekowo przyśpiewki ludowe (coś co my głównie znamy pod nazwą "Zorby" a co absolutnie nie jest ani krztynę bliskie stanu rzeczywistemu). Jednak to muzyka współczesna wypełnia eter. Około 90% czasu antenowego wypełnione jest przebojami z Grecji. Rynek muzyczny Grecji i Cypru jest połączony i wiele gwiazd greckich estrad jest pochodzenia cypryjskiego, tak więc wszyscy na Cyprze słuchają tego samego co i na Półwyspie Peloponeskim i okolicach. A co właśnie jest na topie? M.in. to o... czekaj jak się wkleja filmik z jutuba... mhm... zaraz. Ups.. Aaaa, no tak.

 
ΜΕΛΙΣΣΕΣ & ΗΒΗ ΑΔΑΜΟΥ - Krata ta matia sou kleista

 
 Nino - Ok

 Dimos Anastasialis - An M' Agapas (to mi się podobie nawet)


Na koniec ciekawostka. Jednym ze znanych (pół)Cypryjczyków na światowej scenie muzycznej jest niejaki Georgios Kyriacos Panayiotou alias George Michael :)

3 komentarze:

  1. o nie, widzę ze dręczą Cię tymi samymi hitami co i mnie :P pozdrowienia z mimo wszystko bardziej greckiej wyspy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gosia, nie narzekaj. U nas 15 stopni i pada. Chciałbym, żeby mnie ktoś dręczył greckimi hitami w zamian za ładną pogodę.

    Gustyn, a mają jakieś disco-greko?

    OdpowiedzUsuń
  3. a to nie jest disco-greko? tu wszystko tak brzmi..

    OdpowiedzUsuń