Dziś mija rok od mojego przyjazdu na Cypr. Dokładnie 16
czerwca, około godziny 2:40 nad ranem, samolot linii Czech Airlines przyziemił na lotnisku w Larnace. Wiele się w ciągu tego roku zmieniło. Na przykład, wspomniane linie
Czech Airlines, z powodów finansowych, zamknęły swoje połączenie z Cyprem. Dlatego
też opuszczę wyspę Afrodyty już poprzez lotnisko w Pafos, gdzie również w ciągu
ostatniego roku, trasę otworzył Ryanair. I to bezpośrednio do Polski. Choć do
Krakowa. Ileż zmian...
Wracam na Ojczyzny łono. Wracam do nowej/starej Agencji PR (nowa nazwa, nowa siedziba, „starzy” znajomi i nowe twarze), gdzie ochoczo podejmę się pracy ze starym/nowym Klientem (najostrzejszym i on the horse). Wracam również do starej/nowej grupy Capoeiry, gdzie prócz starej gwardii, zapewne pojawiło się trochę świeżego narybku do… udzielania praktycznych porad w zakresie trzymania gardy i utrzymywania równowagi w każdej, nawet ekstremalnej sytuacji. Bo jak nie to bum.
Także Ojczyzna będzie stara a jakaś nowa zarazem. Na pewno nowe będą stadiony (choć już używane), nowe też będą remonty i zamknięte ulice, powodujące stare dobre korki. Nowe również będzie moje spojrzenie na Warszawę o świcie i zachodzie słońca. Tym razem docenię jej brzydkie piękno i zaściankową metropolitalność. Docenię, bo wiem że ta brzydota i ta zaściankowość są moje, moje własne. Tu jest miejsce do życia. I Warszawa żyje pełnią życia. Nawet jeśli w poniedziałek nie da się rano wstać do pracy bo pada i wieje.
A dziś wygramy z Czechami, bo my nie musimy zamykać naszych połączeń na Cypr. Z Rosją daliśmy radę przed i w trakcie meczu. A z Grecją? No cóż, może oliweczkę?
Wracam na Ojczyzny łono. Wracam do nowej/starej Agencji PR (nowa nazwa, nowa siedziba, „starzy” znajomi i nowe twarze), gdzie ochoczo podejmę się pracy ze starym/nowym Klientem (najostrzejszym i on the horse). Wracam również do starej/nowej grupy Capoeiry, gdzie prócz starej gwardii, zapewne pojawiło się trochę świeżego narybku do… udzielania praktycznych porad w zakresie trzymania gardy i utrzymywania równowagi w każdej, nawet ekstremalnej sytuacji. Bo jak nie to bum.
Także Ojczyzna będzie stara a jakaś nowa zarazem. Na pewno nowe będą stadiony (choć już używane), nowe też będą remonty i zamknięte ulice, powodujące stare dobre korki. Nowe również będzie moje spojrzenie na Warszawę o świcie i zachodzie słońca. Tym razem docenię jej brzydkie piękno i zaściankową metropolitalność. Docenię, bo wiem że ta brzydota i ta zaściankowość są moje, moje własne. Tu jest miejsce do życia. I Warszawa żyje pełnią życia. Nawet jeśli w poniedziałek nie da się rano wstać do pracy bo pada i wieje.
A dziś wygramy z Czechami, bo my nie musimy zamykać naszych połączeń na Cypr. Z Rosją daliśmy radę przed i w trakcie meczu. A z Grecją? No cóż, może oliweczkę?
no to witaj w starej/nowej ojczyźnie - może namówię się z matką i powitamy Cię STARYM Kazikiem. Żebyś nie myślał, że będzie Ci łatwo!!!
OdpowiedzUsuń